Podziemne piętro historii – od średniowiecznych piwnic po schrony
Gdy spacerujemy po gliwickim Rynku, pod nogami mamy nie tylko płyty i kostkę brukową, ale także wielowiekową historię zapisaną w ceglanych murach i sklepieniach. Podziemia starówki to nie lada gratka dla miłośników archeologii i tajemnic. Najstarsze piwnice sięgają czasów lokacji miasta w XIII wieku, kiedy to Gliwice otrzymały prawa miejskie. Kupcy i rzemieślnicy drążyli w ziemi przestronne komory, aby przechowywać wino, piwo, zboże czy sól. Niektóre z tych pomieszczeń – jak te pod kamienicami przy Rynku – mają nawet 6–8 metrów głębokości i powstały przez dokopywanie się do poziomu wód gruntowych, co było typowe dla średniowiecznych miast handlowych.
W późniejszych wiekach piwnice rozbudowywano, łącząc je w sieć korytarzy. Podczas II wojny światowej wiele z nich zaadaptowano na schrony przeciwlotnicze dla mieszkańców i urzędników. Do dziś pod płytą Rynku zachowały się fragmenty żelbetowych stropów i ślady instalacji wentylacyjnych. Co ciekawe, część podziemi jest ze sobą połączona, tworząc swoisty labirynt, który – według miejskich legend – mógł służyć jako tajne przejścia ewakuacyjne prowadzące aż do fosy zamkowej (dzisiejszy Zamek Piastowski).
Archeologiczne odkrycia i tajemnicze artefakty
Prace wykopaliskowe prowadzone w okolicy Rynku w latach 90. XX wieku oraz podczas niedawnych remontów nawierzchni ujawniły wiele skarbów. Archeolodzy natrafili na:
- Średniowieczne piece garncarskie – dowody na to, że już w XIV wieku w bezpośrednim sąsiedztwie Rynku działały warsztaty ceramiczne.
- Skórzane buty i fragmenty ubrań – doskonale zachowane w wilgotnym, beztlenowym środowisku podziemnych studni.
- Monety i plomby kupieckie – np. denary krzyżackie i praskie grosze świadczące o szerokich kontaktach handlowych Gliwic z Europą Środkową.
- Kafle piecowe z heraldycznymi wzorami – zdobione herbami Piastów Śląskich i rodów rycerskich, które zaginęły w naziemnej zabudowie.
Najbardziej spektakularnym znaleziskiem był jednak drewniany wodociąg z XVI wieku, wykonany z wydrążonych pni świerkowych. Odkryty pod ulicą Grodową na skraju Rynku, jest dowodem na to, że Gliwice już w epoce renesansu miały zaawansowany system dystrybucji wody. Rury te transportowały wodę z pobliskiej Kłodnicy do miejskich studni i fontann. Dziś ich replikę można oglądać w Muzeum w Gliwicach, ale oryginalne fragmenty wciąż tkwią pod ziemią.
Niewidzialne miasto – plany udostępnienia i ochrona podziemi
Mimo że większość podziemi Rynku jest niedostępna dla zwiedzających ze względów bezpieczeństwa i własności prywatnej, miasto od lat rozważa utworzenie podziemnej trasy turystycznej. Koncepcja zakłada połączenie kilku najcenniejszych piwnic – pod kamienicami Rynek 12, 13 i 14 – w jeden szlak edukacyjny. Miałby on prezentować nie tylko architekturę podziemną, ale także multimedia opowiadające o średniowiecznym handlu, obronności i życiu codziennym gliwiczan.
Niestety, problem stanowią zawilgocenia, niestabilne stropy oraz konieczność zachowania funkcji handlowych parterów. Część piwnic nadal pełni rolę magazynów dla lokali gastronomicznych – w jednej z nich, pod słynną „Piwnicą Staromiejską”, mieści się klimatyczna restauracja z widocznymi fragmentami oryginalnych murów. Inne są zamurowane lub zasypane. Władze konserwatorskie apelują o inwentaryzację wszystkich podziemnych korytarzy, zanim zostaną bezpowrotnie zniszczone przez współczesne inwestycje.
Dla pasjonatów historii dostępne są jednak okazjonalne spacery z przewodnikiem, organizowane przez Muzeum w Gliwicach podczas Europejskich Dni Dziedzictwa. Uczestnicy mogą wtedy zejść do wybranych piwnic i na własne oczy zobaczyć, jak wyglądały gliwickie „lochy” i jaką rolę odgrywały w rozwoju miasta. Czy za kilka lat Rynek w Gliwicach doczeka się własnego podziemnego szlaku? Wszystko wskazuje na to, że to tylko kwestia czasu i funduszy – tajemnice starówki czekają, by je odkryć.